Podejście holistyczne to podstawa

Podejście holistyczne to podstawa

Podejście holistyczne to fundament

Medycyna holistyczna skupia się na docieraniu do prawdziwych przyczyn chorób — nie tylko na łagodzeniu objawów.
Usilnie dostajemy się coraz głębiej do korzeni drzewa, na którym „dojrzewa owoc choroby“. Prawdopodobnie nadal jesteśmy bardzo daleko od tych korzeni, jednak im bardziej zagłębiamy się w temat, tym wyraźniej widzimy, że dawne filozofie — od których współczesna medycyna się oddzieliła — już dawno rozumiały naturę choroby.

Holistyczne podejście nie jest ani „lepszą”, ani „gorszą” odmianą medycyny. To kolejna, ważna perspektywa, podobnie jak chirurgia, ginekologia czy okulistyka. W przeszłości najbliżej tego sposobu myślenia był lekarz rodzinny, który patrzył na pacjenta całościowo. Z czasem jednak ta droga została porzucona — dziś wracamy do niej świadomie.

Wszystko zaczyna się od podstaw

Tak jak z rozbitych kawałków można odtworzyć naczynie, tak my łączymy fragmenty dawnej wiedzy, aby lepiej zrozumieć ich znaczenie.
Z czasem medycyna holistyczna naturalnie dodała do swojej idei jeszcze jeden ważny element — „naturalna“.

Celem jest korzystanie głównie z organicznych, naturalnych metod wspierania zdrowia. W pewnym sensie również badania nad genami czy reakcjami chemicznymi można uznać za element tej drogi — jednak współczesna medycyna akademicka niechętnie dopuszcza takie spojrzenie.

Dlatego powstał cały „arsenał” metod inspirowanych doświadczeniem przodków. Zdrowie można porównać do wielopiętrowego domu. Jeśli fundamenty są słabe — wpływa to na całą konstrukcję. Często nie jest to wyłącznie nasza wina: ogromną rolę odgrywają geny, warunki prenatalne, a także styl życia, odżywianie i kondycja psychiczna.

Nie wystarczy naprawić jednego elementu

Można powiedzieć, że człowiek ma do dyspozycji całe życie na to, aby naprawił szkody wyrządzone mu przez jego przodków.

Pracujemy więc zarówno z ciałem, jak i psychiką. Na słabych fundamentach powstają kolejne „piętra”, które także wymagają naprawy.
Tego procesu nie da się skrócić — zdrowienie wymaga systematycznej, cierpliwej pracy.

Sednem medycyny holistycznej jest dostrzeganie powiązań: między narządami, psychiką, duchem, środowiskiem, relacjami, naturą, a nawet historią ludzkości.

Im mniej — tym lepiej

Wiedza o zdrowiu jest ogromna, ale praktyka pokazuje, że większość problemów wynika z nadmiaru, a nie z niedoborów.
Dlatego często bardziej pomaga usuwanie obciążeń niż ciągłe „dodawanie” kolejnych preparatów.

Na podstawie wieloletnich obserwacji można powiedzieć, że wspólnym mianownikiem chorób są toksyny — rozumiane bardzo szeroko: od substancji chemicznych, przez dodatki do żywności, leki, aż po stres, emocje i obciążenia dziedziczne. W dawnych czasach nazywano je inaczej — dziś potrafimy je lepiej zdefiniować i zrozumieć.

Trzeba pozbywać się nadmiaru

Organizm funkcjonuje najlepiej wtedy, gdy procesy regulacyjne działają sprawnie. Chaos prowadzi do chorób — harmonia przywraca zdrowie. Starożytna koncepcja yin-yang symbolicznie opisuje tę równowagę.

Dlatego celem jest wsparcie naturalnych procesów samoregulacji — poprzez usuwanie czynników zaburzających równowagę.
Zjawisko to nazywamy detoksykacją.

Metoda EAV

Aby skutecznie pomagać, trzeba wiedzieć, co dzieje się w organizmie — na poziomie fizycznym i psychicznym. Klasyczne badania nie zawsze pokazują pełen obraz.
Metoda Volla (EAV) pozwala wykrywać obciążenia i dobierać odpowiednie formy terapii, a także sprawdzać ich efekty.

Przed 1989 rokiem była to metoda mało znana i trudno dostępna, jednak z czasem zaczęła dynamicznie się rozwijać — również poza środowiskiem lekarskim. Dziś korzystają z niej pacjenci w wielu krajach.

Od eliminacji do wzmocnienia

Z czasem okazało się, że zmiany terapeutyczne mogą zachodzić nie tylko poprzez „materię”, ale również poprzez informację. Mimo różnych kontrowersji i ograniczeń formalnych metoda ta rozwinęła się dalej i stała się realnym wsparciem dla wielu osób.

MUDr. Josef Jonáš